Ubezpieczenia Człuchów Blog Ubezpieczenie na życie — od czego zacząć
Blog ·Ubezpieczenie na życie — od czego zacząć, jeśli nigdy się go nie miało
Zacznij od dwóch pytań: kto zostanie bez moich pieniędzy, jeśli mnie zabraknie, i jakie zobowiązania zostaną po mnie do spłaty. Odpowiedź na nie wyznacza sumę ubezpieczenia, a suma pociąga za sobą całą resztę — zakres i wysokość składki. Nie trzeba tego liczyć samemu; ja to robię przy biurku razem z klientem i zwykle zajmuje to jedno spotkanie.
Po co w ogóle polisa na życie?
Ubezpieczenie na życie nie jest po to, żeby na nim zarobić. Jest po to, żeby rodzina nie została z ratą kredytu, z niedokończoną budową albo z gospodarstwem, którego nie ma jak dalej prowadzić. W powiecie człuchowskim mamy blisko 1 900 gospodarstw rolnych, średnio po 32 hektary — trzy razy więcej niż średnia w kraju. Za takim majątkiem prawie zawsze stoi kredyt, leasing maszyny albo umowa, która nie kończy się razem z człowiekiem. To samo dotyczy każdego, kto spłaca mieszkanie albo dom.
Mówię o tym spokojnie, bo to jest zwykła kalkulacja, nie straszenie. Pytanie brzmi po prostu: z czego moi bliscy zapłaciliby rachunki przez najbliższy rok albo dwa.
Jaką sumę ubezpieczenia wybrać?
Najprostszy sposób, żeby zacząć: policz to, co zostawiasz do spłaty, i dodaj tyle, ile Twoja rodzina wydaje na życie przez rok albo dwa. Suma z takiego rachunku bywa dla ludzi zaskoczeniem — najczęściej w drugą stronę, niż się spodziewają. Zaniżona suma to najczęstszy błąd, jaki widzę. Polisa niby jest, tylko po latach okazuje się, że pokrywa ułamek tego, co trzeba.
Sumę można później zmieniać. To nie jest decyzja na trzydzieści lat bez odwrotu.
Czym to się różni od NNW?
To dwie różne rzeczy i warto je rozdzielić. NNW, czyli ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków, działa przy wypadku — złamaniu, urazie, trwałym uszczerbku na zdrowiu. Ubezpieczenie na życie chroni rodzinę w razie śmierci ubezpieczonego, a w zależności od wybranego wariantu może obejmować także inne zdarzenia. Co dokładnie obejmuje konkretna umowa, zawsze sprawdzamy w ogólnych warunkach — i to jest ta część rozmowy, na którą nie żałuję czasu.
A co z grupówką z zakładu pracy?
Jeśli masz ubezpieczenie grupowe u pracodawcy, to dobrze — ale warto wiedzieć, jaka jest w nim suma i co się z nim stanie, kiedy zmienisz pracę albo przejdziesz na emeryturę. Grupówka najczęściej kończy się razem z zatrudnieniem.
Osobna sprawa to rolnicy i osoby prowadzące własną działalność. W naszym powiecie w rejestrze REGON jest blisko 5 900 firm, a w rolnictwie pracuje mniej więcej co piąty pracujący. Te osoby żadnej polisy z zakładu pracy nie dostaną, bo zakładem pracy są dla siebie same. Dla nich indywidualna umowa to jedyna droga.
Czy trzeba robić badania?
Przy zawieraniu umowy wypełnia się ankietę o stanie zdrowia. Przy niższych sumach zwykle na tym się kończy, przy wyższych towarzystwo może poprosić o badania. Najważniejsza zasada jest jedna: ankietę wypełnia się zgodnie z prawdą. Zatajenie czegoś nie oszczędza pieniędzy, tylko robi problem rodzinie w najgorszym możliwym momencie.
Kogo wpisać jako uposażonego?
Uposażony to osoba, która otrzyma świadczenie. Można wskazać jedną osobę albo kilka, z podziałem procentowym. To pole warto wypełnić świadomie i wracać do niego po ważnych zmianach w rodzinie — po ślubie, po urodzeniu dziecka, po rozwodzie. Wskazanie uposażonego można zmienić w każdej chwili i nic to nie kosztuje. Widuję polisy sprzed lat, w których wpisana jest osoba, której klient dawno nie miał na myśli.
Ile to kosztuje?
Uczciwa odpowiedź brzmi: zależy od wieku, wybranej sumy, zakresu i długości umowy. Nie podam kwoty z góry, bo każda taka liczba byłaby zmyślona. Wyliczenie robię na miejscu, przy Tobie, i pokazuję, jak zmienia się składka, kiedy ruszamy sumę albo zakres. Nigdy nie namawiam na wariant, którego nie da się spokojnie płacić przez lata — polisa porzucona po roku nie chroni nikogo.
Od czego zacząć w praktyce?
Wystarczy przyjść z dowodem osobistym i z przybliżoną wiedzą o swoich zobowiązaniach: ile zostało kredytu, jakie są raty, ilu osobom pomagasz finansowo. Reszta to rozmowa i wypełnienie wniosku.
Prowadzę biuro w Człuchowie przy ul. Traugutta 7B, pracuję z klientami z całego powiatu — z Debrzna, Przechlewa, Rzeczenicy, Czarnego i Koczały. Zadzwoń pod 880 911 603 i umówmy się na spokojną rozmowę. Przy szkodzie i przy każdym pytaniu dzwonisz potem do mnie, nie na infolinię.
Więcej o tym zakresie: ubezpieczenia na życie i NNW.
Porozmawiajmy
Zadzwoń albo wpadnij do biura przy ul. Traugutta 7B w Człuchowie. Obsługuję cały powiat człuchowski — z Debrzna, Czarnego czy Przechlewa większość spraw załatwimy przez telefon.
poniedziałek–piątek, 9:00–17:00